Klamki RB

Jak sprawić by nie ciekły.

Jestem szczęśliwym posiadaczem klamek RB. Od początku pieściłem, czyściłem, wręcz całowałem te klamki :D Nawet dziewczyna była zazdrosna, ale co najmniej wie co mam za hamulce ;)

Niestety prawa (tylna) zaczęła powoli świnić, nie że ciekła w swoim sensie lecz był widoczny płyn magurowski. Prawa Klamka jest o miesiąc starsza niż lewa i niestety od samego początku ją nie pielęgnowałem swoim patentem, dopiero wraz z kupnem drugiej klamki zacząłem je pielęgnować. Mój patent polega na tym ze się wywala oryginalny smar który i tak nie spełnia do końca swoja zadanie, i wlewa się w szczelinę utworzoną przez cylinderek-tłok gęsty olej (np. Rohloff). Gęsto często należy przepłukać to miejsce wodą i znów napuścić olej. W teorii działa to tak że kurz-syf jest przechwytywany przez olej i nie jest w stanie dostać się do same uszczelki zgarniającej, w której może się ten syf zaklinować i rysować tłoczek. Tak wiec postanowiłem się wziąć za klamki i wykorzystać patent z balonikami Baz-One'a :)

By nie doznać zbyt wielkiego szoku rozebrałem najpierw lewą klamkę (nie cieknącą).
Fotki były specjalnie robione z takim odcieniem bieli by lepiej uwidocznić rysy, normalnie to cylinderek ma typowo metaliczny wygląd. Polecam ściągnąć sobie te fotki i powiększyć!!!
Lewy cylinderek
(patrz. do pobrania : Lewy cylinderek)
Nieźle się przestraszyłem, takie rysy, dziwiłem się że jeszcze nie ciekła. Tym bardziej byłem ciekaw jak cylinderek z cieknącej klamki wygląda, z niezłym strachem oczywiście:|
Prawy cylinderek
(patrz. do pobrania :  Prawy cylinderek)
Niezły zonk co nie, nawet widać wyżłobiony pierścień na tej głębokości co normalnie jest uszczelka pod czas zaciśniętego hamulca.
Prawy cylinderek
(patrz. do pobrania :  Prawy cylinderek2)
Na poniższym zdjęciu widać tłok z prawej klamki, jak widać jest wyryty rowek zarówno w uszczelce jak i w samym tłoku. LOL, co tam musiało pływać, jakieś gwoździe !?!
Cala uszczelka miała mniejsze lub większe rowki, uszczelka zgarniająca (prawa na zdjęciu) jest w sumie nienaruszona co mnie zdziwiło bo myślałem że ona będzie bardziej dobita. Według mnie jest to wina ciśnienia, czyli ciśnienie powodowało mocne dociśnięcie uszczelki i tym samym jej porysowanie.
Prawy tłok
(patrz. do pobrania :  Prawy tłok)

CZAS NA REGENERACJĘ.
Do tego celu wziąłem odpowiednie narzędzie z końcówką filcową i oczywiście zieleń polerską (protetycy stosują ją do polerowana koron, mostków itp., zębów oczywiście :). Ta końcówka powinna być jak najmiększa.
(patrz. do pobrania :  Narzedzia)
UWAGA: polerujemy nie na chama do samego połysku bo zbytni się materiału zbierze i oryginalne uszczelki nie będą pasować, a inne-większe mogą ewentualnie gorzej pracować. Polerujemy na tyle by te ostra krawędzie rys wygładzić, czyli po polerce, rysy będą nadal widoczne lecz nieszkodliwe dla uszczelek (taki mój patent który najpierw mtb-user z powodzeniem sprawdził po porażce z totalną polerką :) . ja miałem do dyspozycji dosyć twardą końcówkę wiec dosłownie parę sekund z delikatnym dociskiem z 5000obr/min polerowałem z ruchem posuwistym-obrotowym :D

WYNIK POLERKI
(patrz. do pobrania :  Wynik polerowania)
(patrz. do pobrania :  Wynik polerowania 2)
Czuć różnicę. W rzeczywistości widać bardziej błyszczącą powierzchnię, czego aparat nie uchwycił
Uszczelki oczywiście wymieniłem na nowe-oryginalne w obu tłokach, uszczelkę zgarniająca nie wymieniałem.

SKŁADANIE
Sam tłok zapaprałem smarem teflonowym Finish-line, bo uważam że on da sobie najlepiej radę.
(patrz. do pobrania : Smarowanie tłoka)
Inny problem klamki to wrzynające się tulejki mosiężne w dźwignię aluminiową. Ponieważ sam smar dosyć szybko się stamtąd dosłownie ulatnia dałem Ti-prep czy jak to tam się nazywa, jest to bardzo gęsta maść finisz-line’a składająca się z cząsteczek miedzi i czegoś tam jeszcze. Normalnie stosuje się ją do śrub Alu i Ti by nie przypiekały, ale również się do śrub stalowych nadaję jak i korb. Ten syf pięknie niweluje opory co ułatwia porządne dociągniecie śrub.
(patrz. do pobrania : Smarowanie tulejki)
Po zmontowaniu i odpowietrzaniu (opisze niebawem) układu ściągnąłem ponownie sam cylinderek nie odkręcając wężyka, czy wylewaniu oleju. Dzięki zalanemu układowi i w miarę odpowietrzonym, tłok nie wyskakuję. W takiej wygodnej pozycji dałem zdrową dawkę tego smaru teflonowego którego widać w tle.
(patrz. do pobrania : Smarowanie)
(patrz. do pobrania : Smarowanie 2)
Teraz trzeba to jeszcze zabezpieczyć. Ja do tego użyłem czubek palca rękawiczki latexowej. W środku trzeba jeszcze dziurkę zrobić.
(patrz. do pobrania : Zabezpieczenie)
Po całej robocie tak to powinno wyglądać :)
(patrz. do pobrania : Efekt końcowy)
(patrz. do pobrania : Efekt końcowy 2)
Po ponownym zmontowaniu do kupy należy znów odpowietrzyć bo układ bez ogranicznika, czyli klamki mógł zassać powietrze
Tak hermetycznie zamknięty układ (jak w motorach) powinien dać radę w trialu, polecam to zabezpieczenie również dla nowej klamki! Jak na razie przejechałem jakieś 14 godzin i raczej nie cieknie, nie czuję tego w klamce jak wcześniej.


POWSTAWANIE RYS
Głównym problemem powstawania rys jest minimalny luz na tłoczku, w momencie kiedy naciskasz klamkę to on się lekko przestawia a chodzi tu mniej więcej o to ---->
(patrz. do pobrania : Wyciek)
(zielonym kolorem zaznaczyłem miejsce powstawania rys, i na ogół jest tak ze rysy są zawsze w jednym miejscu, są na ściance która jest najbardziej oddalona od kierownicy) no może nie aż pod takim kątem się tłoczek przestawia ale się przesuwa i z czasem drąży podłużne rysy a w połączeniu z syfem to jest gorsze od papieru ściernego...

Autorzy: LocDog, Baz
Korekta: Shao