Wszystko o Chris King'ach

Chris King od podszewki.
Jako, że zasobność kieszeni Polaków systematycznie wzrasta, zauważam coraz większe zainteresowanie u nas piastami Chris King. Ten poradnik ma ułatwić wybór odpowiedniego modelu, zakup po możliwie najniższych kosztach oraz właściwą z punktu widzenia użytkowania w trialu eksploatację.

1. Wybór piasty

Generalnie musimy wybrać piastę, która będzie pasować do naszej ramy. Chodzi o rozstaw haków:

a. 135mm - dla tych ram wybór modeli jest duży:
- Chris King Classic


Jest to najpopularniejszy z dostępnych modeli. Nie posiada mocowania pod tarczę. Bęben ma pełną długość, a więc umożliwia założenie praktycznie każdej dostępnej na rynku kasety.
Niestety, ale w podstawowej wersji ma nieco słabszą oś na zacisk oraz aluminiowy bęben, przez co zwykłe cienkie zębatki z kaset wgryzają się w niego i stopniowo go niszczą. Dlatego zalecane jest wybranie opcji Heavy Duty (trzeba trochę dopłacić), która zawiera stalowy bęben, mocniejszą oś oraz FunBolt'y, tj. śruby mocujące zamiast szybkozamykacza, pozwalające lepiej ścisnąć piastę w ramie.

- Chris King Iso Disc


Posiada mocowanie pod tarczę i bęben pełnej długości.
Niestety, ale w podstawowej wersji ma nieco słabszą oś na zacisk oraz aluminiowy bęben, przez co zwykłe cienkie zębatki z kaset wgryzają się w niego i stopniowo go niszczą. Dlatego zalecane jest wybranie opcji Heavy Duty (trzeba trochę dopłacić), która zawiera stalowy bęben, mocniejszą oś oraz FunBolt'y, tj. śruby mocujące zamiast szybkozamykacza, pozwalające lepiej ścisnąć piastę w ramie.

- Chris King Universal


Tak jak wersja Iso Disc jest to piasta pod tarczę z tą różnicą, że na piastę zakłada się adaptery w różnych standardach tarcz hamulcowych, dzięki czemu można założyć większość dostepnych na rynku tarcz.


Moim zdaniem jest to zbędne, gdyż i tak praktycznie wszystkie tarcze jakie w trialu używamy mają rozstaw śrub ISO.
Niestety, ale w podstawowej wersji ma nieco słabszą oś na zacisk oraz aluminiowy bęben, przez co zwykłe cienkie zębatki z kaset wgryzają się w niego i stopniowo go niszczą. Dlatego zalecane jest wybranie opcji Heavy Duty (trzeba trochę dopłacić), która zawiera stalowy bęben, mocniejszą oś oraz FunBolt'y, tj. śruby mocujące zamiast szybkozamykacza, pozwalające lepiej ścisnąć piastę w ramie.

- Chris King Single Speed


Jest to piasta bez mocowania tarczy. Ma szeroki rozstaw kołnierzy, co pozwala na zbudowanie mocnego koła. Bęben jest krótszy niż normalnie, zresztą z samej nazwy piasty wynika, że jest pod singla, chociaż wydaje mi się, że dałoby radę tam zmieścić 2-3 zębatki, gdyż z jedną zębatką na bęben zakłada się parę dystansów (to też pozwala na dość swobodne wyregulowanie położenia zębatki dla uniknięcia przekosu łańcucha).
Piasta w standardzie posiada mocną oś na FunBolt'y. Bęben jest aluminiowy, ale w zestawie otrzymuje się już zębatkę Chris King Kog (rozmiary do wyboru 12t-20t stalowe lub 16t-19t aluminiowe) z szeroką podstawą co zapobiega wgryzaniu się w bęben. Sam używam bębna aluminiowego i zębatki King Kog 12t i po roku użytkowania, kiedy zdjąłem zębatkę, na bębnie nie było jakichkolwiek śladów wgryzania.

- Chris King Single Speed Disc


Jest to piasta pod tarczę. Występują różne rodzaje adapterów, które się zakłada na piastę, dzięki czemu można założyć praktycznie każdą tarczę hamulcową.

Ma szeroki rozstaw kołnierzy, co pozwala na zbudowanie mocnego koła. Bęben jest krótszy niż normalnie, zresztą z samej nazwy piasty wynika, że jest pod singla, chociaż wydaje mi się, że dałoby radę tam zmieścić 2-3 zębatki, gdyż z jedną zębatką na bęben zakłada się parę dystansów (to też pozwala na dość swobodne wyregulowanie położenia zębatki dla uniknięcia przekosu łańcucha).
Piasta w standardzie posiada mocną oś na FunBolt'y. Bęben jest aluminiowy, ale w zestawie otrzymuje się już zębatkę Chris King Kog (rozmiary do wyboru 12t-20t stalowe lub 16t-19t aluminiowe) z szeroką podstawą co zapobiega wgryzaniu się w bęben. Sam używam bębna aluminiowego i zębatki King Kog 12t i po roku użytkowania, kiedy zdjąłem zębatkę, na bębnie nie było jakichkolwiek śladów wgryzania.

b. 116mm - w tym przypadku oficjalnie występuje tylko jeden model:

- Chris King Bmx


Piasta nie pod tarczę. Bęben jest bardzo krótki i można zmieścić tylko jedną zębatkę bez możliwości regulacji jej położenia (żadna piasta do modów jaką znam takiej możliwości nie ma).
Piasta w standardzie posiada mocną oś na FunBolt'y. Bęben jest aluminiowy, ale w zestawie otrzymuje się już zębatkę Chris King Kog (rozmiary do wyboru 12t-20t stalowe lub 16t-19t aluminiowe) z szeroką podstawą co zapobiega wgryzaniu się w bęben. Sam używam bębna aluminiowego i zębatki King Kog 12t i po roku użytkowania, kiedy zdjąłem zębatkę, na bębnie nie było jakichkolwiek śladów wgryzania.

- Chris King Bmx Iso Disc - tej piasty nie ma w standardowej ofercie Chris Kinga


Jednak na świecie występuje kilka sztuk. Dzięki temu, że korpusy Bmx i Classic są identyczne, korpus Bmx można wymienić na korpus Iso Disc. Taką możliwość daje np. sklep Aspirevelotech.com (o sklepie później).
Piasta w standardzie posiada mocną oś na FunBolt'y. Bęben jest aluminiowy, ale w zestawie otrzymuje się już zębatkę Chris King Kog (rozmiary do wyboru 12t-20t stalowe lub 16t-19t aluminiowe) z szeroką podstawą co zapobiega wgryzaniu się w bęben. Sam używam bębna aluminiowego i zębatki King Kog 12t i po roku użytkowania, kiedy zdjąłem zębatkę, na bębnie nie było jakichkolwiek śladów wgryzania.
Rozwiązanie to ma jednak wadę - mocowanie tarczy jest w tym przypadku położone zbyt blisko haka ramy (w porównaniu do trialowych piast do modów pod tarczę), przez co aby używać tej piasty z ramą pod tarczę trzeba trochę pokombinować:
>można wykonać odpowiedni adapter. Szanowny pan Inur zrobił nawet poradnik:
http://www.bikepoznan.com/readarticle.php?article_id=61
Jest w języku angielskim, ale tłumaczyć nie ma potrzeby bo po pierwsze mało kto w ogóle byłby zainteresowany, a po drugie zwykle jak ktoś po angielsku nie potrafi zrozumieć, to po polsku szanse na zrozumienie są niewiele większe (taka dodatnia korelacja pomiędzy IQ a znajomością języków).
>można zamówić ramę z mocowaniem tarczy dopasowanym do tej tarczy. Jednak ze względu na partactwo Mielca ze szczerego serca odradzam tą opcję. Ewentualnie może Triton dałby radę.
>można również spiłować mocowanie tarczy w piaście, tak jak zrobił to już pewien Angol. W ten sposób tarcza hamulcowa przesuwa się dalej od haka i można normalnie używać piasty z ramą pod tarczę i hamulcem tarczowym bez dodatkowych adapterów. Tego też nie polecam, chyba że masz kupę kasy - po pierwsze osłabiasz piastę a po drugie z miejsca tracisz gwarancję.

Tak się przedstawia asortyment Chris Kinga, jak widać jest w czym wybierać. Dodam, że piasty są dostępne w popularnych wersjach pod 32 i 36 szprychy, dodatkowo można u nich zamówić praktycznie dowolną ilość otworów pod szprychy. Piasty występują w wielu kolorach - m.in. czerwony, czarny, srebrny, zielony, różowy, złoty, niebieski. Każda piasta posiada 5-letnią gwarancję. Wadą może być to, że jedyny punkt przyjmujący reklamacje to fabryka Chris Kinga w Usa, dlatego w przypadku reklamacji trzeba się przygotować na pożegnanie z piastą na 1-2miesiące. Na pocieszenie dodam, że piasty Ck są bardzo mocne i z reklamacji korzysta niewielki odsetek klientów (ja niestety do tego odsetka się zaliczam, rozwaliłem łożysko w bębnie).

2. Zakup piasty

W zależności od posiadanych funduszy możemy kupić nową bądź używaną piastę:

a. używana - czasami można znaleźć naprawdę tanio piastę w dobrym stanie na:
- eBay
- Trials-Forum
- a w przyszłości pewnie również dział giełda na naszym forum

b. nowa:
-AspireVeloTech.com
Jest to najtańsza opcja jaką znam, tam też kupowałem piastę dla siebie, brata i kumpla. Najtańszość tej opcji opiera się przede wszystkim na uniknięciu zapłaty polskiego cła importowego oraz Vat'u. W normalnym przypadku gdybyśmy chcieli sprowadzić piastę z Usa, musielibyśmy do ceny piasty najpierw dodać około 7% cła a następnie do tego wszystkiego dodać 22% Vat'u. Daje to razem ponad 30% dodatkowych kosztów. Przy założeniu, że piasta kosztuje 1200zł, z cłem zapłacimy ponad 1550zł, czyli 350zł jesteśmy do tyłu.
Kiedy kupujemy w Aspirevelotech, wysyłając do nas paczkę muszą również wypisać deklarację celną. Deklarują tam m.in. wartość paczki. Dla uniknięcia podatku, deklarują bardzo niską wartość paczki (jakieś 10 dolarów za piastę). Rozmiary paczki są małe, dlatego sprawdzanie zawartości przez celników należy do rzadkości i paczka przechodzi sprawnie przez odprawę celną. Z tego co się orientuję, minimalna wartość paczki, od której w Polsce nalicza się podatki importowe to równowartość 100zł, dlatego przy zadeklarowanej wartości $10 (niecałe 30zł), podatku nie pobiera się wcale.

Wchodzimy na stronę sklepu. Wybieramy odpowiadający nam model lub kontaktujemy się bezpośrednio mailem/telefonem/listownie/faxem w celu zamówienia piasty w takiej konfiguracji, której nie ma na stronie podanej (dotyczy również piasty Chris King Bmx Iso Disc). W przypadku piast tylnych Chris King wysyłka jest darmowa do dowolnego miejsca na świecie. Za dopłatą ($15 w dniu pisania tego arta) można wybrać przesyłkę przyspieszoną (expedited shipping), która jeśli dobrze pamiętam skraca czas dostawy z 2 tygodni do jednego.
Następnie mamy do wyboru wiele metod płatności:
- kartą kredytową - szybka i wygodna, dość tania opcja
- PayPal'em (www.PayPal.pl) - powszechny na Zachodzie (u nas od niedawna w pełni
dostępny) system płatności. Zakładamy konto, do którego możemy podpiąć kartę kredytową,debetową lub rachunek
bankowy, z którego możemy doładować konto, a następnie przesłać płatność sprzedawcy.
- przelewem zagranicznym - kosztowna i powolna metoda, jednak jeśli ktoś już będzie zmuszony do jej użycia, to tutaj znajduje się lista dostępnych banków i ich prowizji:
http://e-platnosci.23.pl/przelewy_zagraniczne.htm
- akceptują również przekazy pieniężne Western Union - metoda szybka, niestety kosztuje krocie

Po otrzymaniu płatności dostajemy od nich fakturę w wersji elektronicznej, która nas uprawnia do składania później ewentualnych reklamacji. Kopia faktury jest przechowywana u nich, dlatego nie musimy się martwić, jeśli przypadkowo skasujemy naszą fakturę. Niedługo potem otrzymujemy email z zawiadomieniem o wysyłce towaru razem z numerem paczki, dzięki któremu możemy śledzić, w którym miejscu aktualnie się znajduje.

Po 1-2 tygodniach przychodzi do nas długo oczekiwana paczka. W środku znajduje się karta aktywująca gwarancję. Najlepiej jeszcze w tym samym dniu ją wypełnić i wysłać na wskazany adres (siedziba Chris King'a w Usa), list do Usa kosztuje kilka złotych. O tym, że nasza gwarancja została aktywowana nie zostaniemy powiadomieni, chyba że na karcie wyraźnie o to poprosimy, dlatego nie martwcie się, jeśli takiego potwierdzenia nie otrzymacie.

-można jeszcze zapytać Foxracer'a, czy nie ma lepszej oferty

3. Eksploatacja.

Piasty Chris King mają to do siebie, że nie nadają się do trialu bezpośrednio po zakupie. Trzeba je najpierw do tego przygotować. Nie jest to bardzo trudne i każdy powinien sobie z tym poradzić.
Na początku musimy rozebrać piastę, aby wymienić znajdujący się w środku zbyt gęsty olej (który jest przeznaczony do xc, m.in. żeby piasta była cicha) na rzadszy.
Z pomocą przyszedł nam pan Inur, który obszernie opisał sposób rozebrania piasty:
http://www.bikepoznan.com/readarticle.php?article_id=80

a następnie również pan Inur napisał, jak porządnie serwisować piastę:
http://www.bikepoznan.com/readarticle.php?article_id=79

Nie jest konieczne aż tak dogłębne rozbieranie piasty tak jak to jest pokazane w powyższym link'u. Zasadniczo wystarczy postępować zgodnie z instrukcją, którą otrzymujemy razem z piastą, tj. odkręcamy okrągłą nakrętkę na osi znajdującą się po przeciwnej stronie od bębna za pomocą małego imbusika a następnie palcami (czystymi!). Wyjmujemy oś. Chwytamy bęben i ostrożnie ciągniemy w kierunku przeciwnym do korpusu, robimy to lekko pod kątem, tzn. nieco tak jakbyśmy odkręcali śrubę, przeciwnie do wskazówek zegara. W ten prosty sposób piasta jest już rozebrana.
Następnie bierzemy suchą (czystą!) szmatkę oraz szczoteczkę do zębów i czyścimy wszystko gdzie tylko jesteśmy się w stanie dostać z oryginalnego smaru. Zalewamy wszystko sporą ilością WD40, wylewamy wszystko, jeszcze raz przejeżdżamy szmatką, sprawdzamy czy wszystko jest czyste, czy jakaś nitka szmatki czy kawałek szczoteczki nie został gdzieś na bebechach. Następnie bierzemy olej FinishLine Xc Wet i niewielką ilością smarujemy gwint na bębnie (to są te duże skośne rowki). Nakładamy również cienką warstwę oleju na oś w miejscach, po których toczą się łożyska. Spotkałem się również ze wskazówką, aby minimalnie prysnąć Wd40 pomiędzy pierścienie zębate (tarczki) oraz wlać tam kroplę FinishLine'a.
Po tym zabiegu zakładamy bęben, wciskając go do korpusu lekko obracając go zgodnie ze wskazówkami zegara. Wkładamy oś, dokręcamy w miarę mocno palcami nakrętkę i dokręcamy imbusikiem małą śrubkę znajdującą się na tej nakrętce.
Metoda opisana przeze mnie jest bezpieczniejsza, ale też nie umożliwia tak dokładnego serwisowania, jak to opisał pan Inur.
Jest sposób, aby zarówno maksymalnie bezpiecznie i dokładnie przeserwisować piastę Chris King, ale wymaga posiadania specjalnego klucza Chris King Tool, który kosztuje kilkaset złotych.


Serwisowanie piasty należy wykonywać systematycznie co około pół roku. W przypadku jazdy w błocie i deszczu trzeba robić to częściej - co 2-3miesiące.

Przez pierwsze tygodnie jazdy piasta łapać luzy, jest to normalne, gdyż piasta musi się jeszcze dotrzeć. Należy często sprawdzać i kasować luzy. Służy do tego wspominana wcześniej nakrętka z małą śrubką pod imbus. Odkręcamy imbusem śrubkę dociskową i palcami dokręcamy nakrętkę, następnie dokręcamy śrubkę imbusem(trzeba bardzo lekko założyć imbus na śrubkę, zbyt duża siła spowoduje odkręcenie się nakrętki i powstanie luzu) i gotowe.

Jest jeszcze jedna być może dość nieprzyjemna kwestia - dotarcie pierścieni zębatych Chris King'a. Nieprzyjemna dlatego, że zanim zaczniemy trenować trial z tą piastą, musimy przejechać na niej kilkadziesiąt kilometrów (ja przejechałem 40km). Normalnie przejechać, bez żadnych pedal kick'ów, up'ów czy innych trialowych trick'ów. Po szosie, chodniku, czy lesie bez skoków. Jeśli jest taka możliwość to najlepiej założyć piastę do roweru xc, żeby ułatwić sobie zadanie. Ja musiałem zrobić to na trialówce, nie było zbyt przyjemnie.
Byli już tacy "pomysłowi" ludzie, którym się nie chciało jeździć tyle kilometrów i kręcili kołem w powietrzu. Jest to kompletnie bez sensu, bo w ten sposób pierścienie zębate nie mają okazji się do siebie dopasować, te kilkadziesiąt km do przejechania jest po to, żeby delikatnie naciskając na pedały, pierścienie w różnych miejscach się do siebie dokładnie dopasowały. Kręcąc w powietrzu kołem piasta będzie tylko cykać, pierścienie się nie zazębią, również jeśliby odwrócić rower kołami do góry i kręcić pedałami niewiele to by dało, bo raz że siła zazębienia będzie zbyt mała, a dwa, że przez cały czas pierścienie będą się stykać w tych samych punktach. Dlatego nie warto ułatwiać sobie życie i poświęcić się przez te kilkadziesiąt kilometrów.

Po takim docieraniu można już używać piasty w trialu. Najlepiej przez pierwsze parę treningów jeszcze z umiarem kopać, żeby jeszcze lepiej ją dotrzeć.

Copyright Zordon 2007

Koksozepan