Kicia
Kicię znalazłam w kałuży, całego mokrego i zabłoconego. Wzięłam go natychmiast do domu. Jest już ze mną kilka lat i cały czas fascynuje mnie tak samo. Ma wielkie oczy, choć na tych zdjęciach nie bardzo widać. Widać za to, jakie jest jego ulubione zajęcie :)