Sprzęt »  Rowery i części »  shit
Data publikacji: 12 lipca 2008
Autor: Wiewior

ZHi gratulujemy przejściówek.

Ja i moje głupie szczęście z hamulcami. Dopiero co padła mi (po bagatela 6 jazdach) dengura i juz kolejne problemy-z Vką. Kupiłem w zeszłym tygodniu adaptery z 4bolta na Vkę ZHI. Dziś je zakładałem i dawno takiej jazdy nie przeżyłem. Godzinę próbowałem wkręcić piwoty do adapterów, bo gwinty nie były dobrze zrobione. Znalazłem dużą śrubę (od przerzutki tylnej) , solidny klucz, przedłużkę ,wsadziłem to w imadło i dopiero po cholernym wysiłku i wiszeniu na kluczu udało mi się 'przedłużyć' brakujący gwint ,żeby nakręcić piwot. Gwint nie był dobrze zaczęty z przodu ,więc musiałem to zrobić od tyłu;D Teraz druga sprawa- bruzdy i rysy na piwotach. Nie specjalnie mi sie to podoba ,bo hamulce będą chodziły z oporem. Będę to musiał wypolerować,albo coś. (załączam fotki) Wydaje mi się,że takie wały to mogą się zdarzać tylko w Mielcu. Z tym ,że przejściówki Mielca kosztują 40zł a nie 95zł.
 
12 lipca 2008
12 lipca 2008

Komentarze do tej galerii:

Pisankaa nie prosciej bylo isc do rowerowego i kupic nowe piwoty za 5zl?
Wiewiornie, bo zdupiony gwint był w adapterach a nie na piwotach
LukaszJa koledze gratuluję kultury technicznej - do poprawiania gwintów służy gwintownik (patrz wikipedia) a nie duża śruba od przerzutki. Cieszę się że nie urwałeś gwintu:) Na przyszłość jak coś nie gra radzę skontaktować się w sprawie wymiany a nie ślusować w domowym zaciszu.
WiewiorŁukasz, przecież Ci wysłałem maila. Nie sprawdzasz skrzynki, hmm? Jeśli byś przeczytał go, to bys wiedział czemu nie chciałem wymiany. Poza tym tu nie mierze w Ciebie, tylko w ten chiński szajs. Piwoty wypolerowałem,jest gładziutko, wszystko od dziś działa. Gwintownika nie mam i ciężko go załatwić w weekend, godziny przed wyjazdem.

Aby dodać własny komentarz lub opinię musisz się zalogować lub zarejestować.